W obronie podatnika, Rzecznik Praw Obywatelskich przed Trybunałem Konstytucyjnym

W obronie podatnika, Rzecznik Praw Obywatelskich przed Trybunałem Konstytucyjnym

Fiskus w oparciu o utrwaloną już linię orzeczniczą coraz częściej sięga do kieszeni podatnika. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że korzysta przy tym z instrumentów nieznanych prawu podatkowemu dla potrzeb ściągania należności o charakterze publicznoprawnym.

Z perspektywy dłużnika ciężko zaakceptować taki stan. Fiskus działa wówczas bez podstawy prawnej w prawie podatkowym. Posiłkuje się praktyką orzeczniczą, która dopuszcza interpretacje art. 527-534 kodeksu cywilnego przewidującą wystąpienie fiskusa jako powoda w sprawach ze skargi pauliańskiej.

Innymi słowy państwo może dochodzić od obywatela należności podatkowych w sporze cywilnym udowadniając, że dłużnik wyzbył się majątku celowo, by stracił na tym Skarb Państwa.

Problem w tym, że w ocenie ekspertów z dziedziny prawa podatkowego takie sytuacje są niedopuszczalne.

Właśnie dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie stosowania przez organy aparatu państwowego regulacji o charakterze cywilnoprawnym, jaką jest skarga pauliańska, w dochodzeniu przez te instytucje należności podatkowych.

Ocena takiego działania organów podatkowych jest jednoznaczna. To próba zaradzenia własnej bezczynności. Ocena jest tym bardziej radykalna, że fiskus dysponuje szerokim wachlarzem instytucji zezwalających na ściąganie swoich wierzytelności zazwyczaj z pierwszeństwem przed innymi wierzycielami.

Odpowiedź ministerstwa finansów na powyższe zarzuty jest łatwa do przewidzenia, a brzmi tak. „ Nie ma powodów, aby należności publicznoprawne  miały być gorzej chronione niż wierzytelności cywilnoprawne”.

Wielu ekspertów na taką argumentację odpowiada stanowczym sprzeciwem:

  • Ściąganie należności podatkowych przy użyciu skargi pauliańskiej prowadzi do rozchwiania równowagi pomiędzy potrzebą ochrony interesu państwa, a potrzebą ochrony praw jednostki,
  • Takie działalnie uderza w pewność obrotu gospodarczego na niespotykaną skalę w demokratycznym państwie prawnym,
  • Prawo podatkowe jest autonomiczną gałęzią prawa, podobnie jak prawo cywilne, dlatego przenoszenie rozwiązań, z jednej z nich do drugiej, stoi w sprzeczności z zasadą poprawnej legislacji.

Spieszę z wyjaśnieniem w czym tkwi problem, otóż skarga pauliańska to regulacja przewidziana w art. 527-534 kodeksu cywilnego. Jej istotą jest ochrona wierzyciela przed niewypłacalnością dłużnika w sytuacjach kiedy dłużnik nie wykonuje swoich zobowiązań. Jednocześnie rozporządza swoim majątkiem z pokrzywdzeniem wierzyciela.

Skutkiem takiej czynności jest osiągnięcie korzyści po stronie osoby trzeciej, z którą, bądź na rzecz której dłużnik dokonał czynności prawnej. Opisana czynność może zostać uznana przez sąd cywilny za bezskuteczną.

Kiedy można żądać uznania czynności za bezskuteczną w drodze skargi paulińskiej?

Odpowiedź: wtedy kiedy jesteśmy w stanie wykazać przed sądem następujące okoliczności:

  • świadome działalnie dłużnika zmierzające do pokrzywdzenia wierzyciela,
  • osoba trzecia biorąca udział w zaskarżanej czynności miała wiedzę lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć o zamiarze pokrzywdzenia wierzyciela przez dłużnika

lub

  • strony skarżonej czynności łączy bliska relacja. Wyjaśnienie. Jeśli w czynności z pokrzywdzeniem wierzyciela brała udział osoba pozostająca z dłużnikiem w bliskim stosunku domniemywa się, że osoba ta wiedziała o zamierzonym pokrzywdzeniu wierzyciela.

Przenosząc to na grunt sporu ze Skarbem Państwa często kontrowersje budzi fakt, że osoba trzecia ma ograniczone możliwości dowiedzenia się, czy jej kontrahent działa ze świadomością pokrzywdzenia wierzyciela.

Jest to konsekwencja obowiązywania tajemnicy skarbowej. Problemem jest również okoliczność, że często sam podatnik nie ma pewności, czy w momencie zawierania transakcji nie ciąży na nim obowiązek zapłaty podatku.

Czekamy zatem na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego.

Dodaj komentarz